< powrót do bloga

skąd w nas wstyd?

Wszystkie wpisy

Czujesz uderzenia gorąca, czerwieniejesz, spuszczasz wzrok i chciałbyś zapaść się pod ziemię?

Poczucie winy i wstyd to dobrze znane emocje. Każdy człowiek, bez względu na wiek, płeć, kulturę, wykształcenie i szereg innych zmiennych choć raz (a pewnie częściej) miał do czynienia ze swoim wewnętrznym krytykiem. Jednak jak to się dzieje, że niektórzy swój wewnętrzy, surowy głos mogą zaprosić do polemiki i przedyskutować tę trudną relację, a niektórych z nas wewnętrzny krytyk paraliżuje i nijak nie trafia do niego nasza racjonalna argumentacja?

Żyjemy w kulturze w dużym stopniu naznaczonej wstydem. Wstyd porządkuje zasady społeczne, pozwala podporządkowywać sobie ludzi, dyscyplinuje. Wielu z nas z łatwością przypomni sobie sytuacje, w których doświadczanie wstydu wpłynęło na postrzeganie siebie. Powodowało zachwianie poczucia własnej wartości, uczucia pomniejszenia, chęć „zapadnięcia się pod ziemię”. Niektórzy są bardziej odporni, a niektórzy bardziej wrażliwi na te emocje, choćby z powodu różniących nas temperamentów. Mimo to wiele osób interpretuje otaczającą rzeczywistość poprzez wstyd, co potrafi mieć traumatyczne skutki w ich życiu i funkcjonowaniu, w odbiorze rzeczywistości i swobodnej ekspresji jednostki.

Zygmunt Freud, wśród wielu przełomowych koncepcji, przedstawił podział osobowości na 3 części: id, ego i superego. Według Freuda, superego to część osobowości człowieka, która wytwarza się na skutek procesu socjalizacji. Jako dzieci, od około 3 roku życia, zaczynamy uwewnętrzniać normy kulturowe, społeczne i moralne oraz uznawać je za własne. Dzieci w pewnym okresie rozwoju zaczynają rozumieć oczekiwania dorosłych i potrafią zachować się w zgodzie z tymi oczekiwaniami. Na dodatek same oceniają swoje zachowania przez ten pryzmat. Właśnie na bazie tych procesów u dzieci zaczynają się pojawiać nieznane wcześniej samoświadomościowe emocje – poczucie winy i wstyd.

Należy zaznaczyć, że emocje poczucia winy i poczucia wstydu nie są równoznaczne. Poczucie winy jest w swojej istocie mniej zagrażające, mniej uderza w nasze poczucie wartości, ma również jasną, pozytywną funkcję – kiedy czujemy się winni mamy motywację do zmiany swojego zachowania, do reparacji. Odczucie wstydu jest natomiast odczuciem awersyjnym, a naturalną odpowiedzią jest złagodzenie negatywnego odczucia lub zapobieganie jego występowaniu. Jako, że wstyd jest ściśle związany z naszym życiem i istnieniem w grupie, dlatego tak bardzo się go boimy – nie chcemy być naznaczeni społecznie, chcemy pasować.

Różnicę w pojęciach doskonale obrazują badania Rosenberga z 1998 roku. Pokazują one, że u dzieci, u których wykształciło się reagowanie na różne sytuacje wstydem, rodzice stosowali informacje oceniające, nakierowane na całość poczucia „ja”, na przykład okazywali dzieciom swoją odrazę albo warunkową akceptację i miłość (zasługujesz na miłość tylko, jeśli …). U dzieci z wykształconą tendencją do reagowania poczuciem winy rodzice stosowali informacje dyscyplinujące nakierowane na specyficzne zachowania dziecka (np. nie podoba mi się, kiedy robisz …., ale to nie zmienia tego, że cię kocham).

Możemy na tej podstawie wysnuć wraz z badaczami wniosek, że wstyd umożliwia porządkowanie zasad społecznych. Wprowadzanie ludzi w zawstydzenie może być więc stanem wygodnym z punktu widzenia kultury, tradycji, wychowania czy rodzicielstwa; naznaczanie wstydem jest praktyką powszechną w świecie, w którym funkcjonujemy. Dlatego warto zadać sobie pytanie jakie są skutki przeżywania wstydu, wywoływania i utrzymywania jednostki w poczuciu wstydu, i jak wpływa to na nasze życie psychiczne? Bo choć niektórzy postulują, że wstyd może mieć pewne dobre założenia, stał się również sztywnym konstruktem, w którym nie ma miejsca na żywą ekspresję i popełnianie błędów, które są przecież normalnym i zdrowym efektem tego, że istniejemy.

Gdybyśmy spróbowali wytłumaczyć wstyd i zagłębili się w leżące u jego podstaw emocje, okazuje się, że kiedy czujemy się zawstydzeni, słyszymy hasła „wstydź się” lub ktoś próbuje wywołać w nas uczucie wstydu, to tym, co naprawdę odczuwamy jest lęk – przed  byciem niewartym akceptacji, godności, zepsutym i antycypujemy karę lub pragniemy skompensować swoje „braki”. Przy próbie zdekonstruowania pojęcia wstydu i dotarcia do jego podstaw, nie sposób nie wspomnieć kultowego już wystąpienia Brene Brown: Potęga wrażliwości w ramach prelekcji podczas Ted Talk. Sama badaczka mówi o tym, że wyniki prowadzonych przez nią badań znacząco wpłynęły na zmianę jej sposobu kochania, pracy oraz wychowywania dzieci. Zwraca uwagę na to, że relacje społeczne i bycie połączonym z innymi to główny powód, dla którego istniejemy, żyjemy. W nawiązaniu do tego stwierdzenia, badaczka wstyd określa jako lęk przed odłączeniem (od innych, z grupy). 10 lat badań nad tym zagadnieniem doprowadziło do następujących wyników:

  • osoby, które mają prawdziwe poczucie własnej wartości mają również właściwe zrozumienie miłości i silne poczucie przynależności;
  • jedyna zmienna, która odróżniała osoby o silnym poczuciu własnej wartości od tych, które takiego nie przejawiają, jest wiara, że jest się wartym (godnym) miłości i przynależności;
  • wstyd więc w tym kontekście oznacza, że mamy głębokie, trwałe i bolesne przeświadczenie, że jesteśmy osobami niewartymi miłości i niewartymi przynależności.

Dziecko, które zostało wielokrotnie zawstydzone w końcu traci poczucie własnej godności i zaczyna się bezustannie obawiać o swoją adekwatność, jakość i zaczyna podejmować ciągłe próby, aby ten „brak jakości” jakoś skompensować, naprawić. W przyszłości będzie podejmowało usilne próby, aby udowodnić swoją wartość w oczach innych, nie mając do niej samemu prawdziwego dostępu oraz silnie czując, że nieważne co zrobi, jest niewystarczające.

Podjęcie psychoterapii jest słusznym i odważnym krokiem w stronę odzyskania poczucia bycia wystarczającym, pracy ze wstydem, nad przyzwoleniem sobie na bycie niedoskonałym. Zaopiekowanie się sobą w asyście psychoterapeuty może pomóc w odzyskaniu współczucia dla samego siebie, oraz pomóc w akceptacji siebie, w byciu sobą i budowaniu satysfakcjonujących relacji w poczuciu autentyczności.

Autorka tekstu: Michalina Pawlak
Psychoterapeutka

Wszystkie wpisy >

o nas

Jesteśmy specjalistami zdrowia psychicznego

Głównym obszarem naszej pracy jest psychoterapia dorosłych i starszej młodzieży.  Oferujemy konsultacje psychiatryczne dla osób pełnoletnich. Wykonujemy badania neuropsychologiczne w każdym wieku.

Podchodzimy indywidualnie do każdego kto do nas przychodzi. Podstawą naszej pracy jest tworzenie bezpiecznej relacji. Dzięki niej można odkrywać te części siebie, dla których dotąd nie było miejsca.

Nasz zespół terapeutów uważnie Cię wysłucha, zrozumie Twoje doświadczenia i stworzy przestrzeń, w której możesz bezpiecznie podzielić się swoimi myślami i uczuciami.

O NAS

Uważna Pracownia Terapii

Jesteśmy specjalistami zdrowia psychicznego. Głównym obszarem naszej pracy jest psychoterapia dorosłych i starszej młodzieży. Oferujemy konsultacje psychiatryczne dla osób pełnoletnich. Wykonujemy badania neuropsychologiczne w każdym wieku.

Podchodzimy indywidualnie do każdego kto do nas przychodzi. Podstawą naszej pracy jest tworzenie bezpiecznej relacji. Dzięki niej można odkrywać te części siebie, dla których dotąd nie było miejsca.

Pracuj z nami